poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Od Mariki

Był tak daleko.. A jednak tak blisko.
Cisza.
Daleki śpiew ptaków.
Bicie mojego serca.
Szum rzeki.
Strzał.
Strzeliłam z kuszy prosto w krztałt wilkołaka. Strzała tkwiła w miejscu gdzie powinno być jego serce.
Odstawiłam kuszę z uśmiechem. Mimo to nadal nie byłam z siebie zadowolona.
Usłyszałam klaskanie. Odwróciłam się.
-Moja córeczka jak zwykle najlepsza-powiedział mój ojciec podchodząc do mnie.
-Przesadzasz, tato. Mam jeszcze wiele pracy przed sobą..
-Wiadomo. Jednak jesteś dobra.. Ale co się dziwić.. Urodę masz po matce ale talent do walki odziedziczyłaś po mnie.
-Co do tego nie ma wątpliwości. -zaśmiałam się podchodząc do niego.
Poszłam z ojcem do ośrodka. Jak się okazało był jakiś problem.
Chłopaki biegali. Zrobiło się niezłe zamieszanie.
-Co się stało?-zapytałam.
-Nic czym byś się miała przejmować. Idź do siebie ja się wszystkim zajmę.-odparł tata kierując się do chłopaków po wyjaśnienia.
Uśmiechnęłam się i poszłam do swojego pokoju.
Poradzą sobie. Jak zwykle zresztą..
***
Po szybkiej kąpieli usiadłam w fotelu przy oknie. Wzięłam zdjęcie z szafki.
Byłam na nim ja, mama i tata.
-Tęsknie za tobą mamo.. Nie martw się. Pomszczę cię.
Moją mamę zabił wilkołak. Ja ledwo uszłam wtedy z życiem. Poświęciła się abym ja mogła żyć...

Jechałyśmy samochodem. Zaczęło się ściemniać a w dodatku rozpadał się deszcz. Między chmurami przebijał się tylko blask księżyca w pełni. Samochód wpadł w poślizg. Spadłyśmy z mostu i polecałyśmy w las dachując. Zatrzymałyśmy się dopiero na drzewie...
Kiedy mama odzyskała przytomność wyniosła mnie z samochodu. Wołała o pomoc.. Wtedy znalazł nas ten potwór...

Miałam wtedy 15 lat..
Teraz mam już 19 lat i wiem o wszystkim.
Mój ojciec jest głową organizacji. Wreszcie wszystko się zmieniło. Istoty nadnaturalne muszą zniknąć z tego świata.
Jestem Marika Recensere. Mój tata to Dante Recensere. Jesteśmy łowcami. Tata przewodzi organizacji walczącej ze złem tego świata. Kiedyś w tej organizacji pracowały także istoty nadnaturalne. Walczyło się ze złem. Jednak stary przywódca umarł a mój tata zajął jego miejsce. Nastały nowe i lepsze początki. Naszym celem jest wyczyszczenie tego świata ze zła, z istot nadnaturalnych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz