sobota, 20 sierpnia 2016

Od Kath



  Pamiętam tylko jak Willa morduje Klaus... zabiera mnie Rebbekah i Kol... Nic nie pamiętam... Nie wiem kim jestem, co się ze mną stało... rozpoznaję jedynie tych ludzi i ten las, do którego mnie wysłali... czuję się, jakby usunięto mi pamięć.
  Nie wiedziałam co się dzieje, czemu okna ulegają takiemu samemu zniszczeniu jak i meble, wylatujące przez nie. Rozpoznawałam tylko niektórych chłopaków, miejsce równie było mi znajome... Gdy wyprowadzili na zewnątrz Dominica, którego poznałam niemal od razu, byłam lekko wystraszona tym, jak się zachowywał. Trzymało go trzech, a bez trudu się im wyrwał. Skąd ma taką siłę...?
  Nic nie wiedziałam... Nic nie rozumiałam...
  Czułam pustkę w głowie i sercu, jakbym była w punkcie bez wyjścia.

  W domu nie miałam nic do roboty, wszystko wyglądało tak nowo, czułam się jak bezpański pies. Dopiero wieczorem gdy usłyszałam pukanie do drzwi zlękłam się, uchyliłam je lekko, przede mną stał Dominic.
-Wróciłaś? - powiedział zdziwiony.
-Chyba... - mruknęłam pod nosem.
-Chyba?
-Nic nie pamiętam...
-A co z Willem?
  Na jego imię aż mnie zmroziło. Poczułam chłód i ból, jego krzyki bym uciekała, bym się nie dała, potem tylko odgłos łamanych kości.
  Zemścili się tak jak mścili się na wszystkich.
-Nie żyje... - szepnęłam.
-P...
-Nie mów, że ci przykro bo wiem, że nie. - zaśmiałam się nerwowo. - Jednak... nic nie pamiętam...
-Jak to nic?
-Straciłam całą pamięć... znam tylko ciebie i niektórych twoich kumpli... co cię tak zdenerwowało rano?
-A nic takiego, co powinno cię martwić... - mruknął nagle zdenerwowany.
-Przepraszam, że spytałam, nie wiedziałam, że to takie...
-Nic się nie stało. Na ile przyjechałaś?
-Dopóki nie znajdę innego domu i miejsca żeby zacząć jakoś nowe życie... wiesz, ja nic nie pamiętam... - parsknęłam nerwowo.
-Mogę pomóc, jeśli będzie potrzeba...
-Nie pamiętam ile razy mi pomogłeś, ale chyba... sporo... mimo wszystko dziękuję... spróbuję sobie poradzić sama... - przegryzłam wargę.
-Na pewno wszystko dobrze?
-Chyba. - westchnęłam ciężko.
  Co ja mam robić...?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz