Dni mijały a moje szkolenie zakończyło się sukcesem. Za pare dni miałam zostać wysłana do Europy. Teraz kiedy miałam chwilę dla siebie zbierałam myśli.
Mogłam już nie wrócić z misji. Byłam tego świadoma. Nie bałam się śmierci lecz chciałam coś zrobić przed.. Ewentualnym spotkaniem z mrocznym kosiarzem.
Chciałam zobaczyć Sama. Nie musiałam z nim rozmawiać. Chciałam go tylko zobaczyć. Choć na chwilę.
Dlatego też wybrałam się z wizytą do generała.
-Przyszłam do Pana z prośbą.
-Tak? Mów.
-Za 6 dni wyruszam do Europy. Znam ryzyko związane z moją misją. Podejmuje się go jednak. Nie lękam się. Związku z tym chciałabym prosić o chociaż dobę przepustki.
-Po co?
-Chciałam załatwić pewną ważną dla mnie rzecz. Mogę nie wrócić z misji a nie chciałabym zginąć bez zrobienia pewnej rzeczy.
-Jakiej?
-Chciałabym zobaczyć bliską mi osobę. Nic nikomu nie wyjawię! Będę kłamać jeśli trzeba.
-Co do tego to jestem pewny że będziesz milczeć. Dobrze. Ze względu na ryzuko jakie podejmujesz się w czasie misji dostaniesz 24 godziny przepustki. Jutro o 9 rano będzie czekał na ciebie jesed z prywatnych osobowych samochodów jednostki. Masz równe 24 godziny. Nie zawiedź nas.
-Dziękuje bardzo!!!
Wyszłam i skierowałam się od razu do swojego pokoju. Tak bardzo nie mogłam się doczekać jutrzejszego dnia!
***
Prawie nie spałam w nocy. Nie mogłam! Byłam za bardzo przejęta tym wszystkim.
Rano jak zwykle zaliczyłam poranny trening i zjadłam w pośpiechu śniadanie. Potem szybki prysznic i dylemat. W co się ubrać???
Stwierdziłam że najlepszym wyjściem będzie załorzenie kombinezonu a na to bluzy z kapturem.
Tak, tej bluzy w której ostatni raz byłam w domu Sammyego.
Wyglądało to wszystko tak jakbym była w leginsach i bluzie. Uwielbiałam naukowców za ich podejscie do przydatności. W razie czego zawsze mogłam zdjąć bluzę i wtedy stanowiłabym 101% niebezpieczeństwa.
Równo o umówionej godzinie czekał na mnie samochód.
Tak w czasie pobytu tu zrobiłam prawo jazdy.
Ruszyłam w drogę wpisując wcześniej w GPS miejscowość gdzie mieszka Sam.
Podróż tam zajmie mi około 5 godzin.
W takim razie pozostawało mi tylko 14 godzin z przepustkowej doby.
Oby tylko wszystko poszło po mojej myśli.
(jutro napisze wiecej bo teraz to zasypiam z teledonem w ręce)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz