Nie mogłam nad sobą panować, trudno było mi poradzić sobie z myślą, że nie pamiętam, że mam syna. Deanowi też było ciężko, w takich chwilach jak ta musiałam wpaść w jakiś ''stan psychiczny'' w którym jestem zupełnie bezsilna i niekontrolowanie mogę wyssać z kogoś życie!
Musiałam coś wymyślić... Amy zniknęła a ponad to moi bracia zostali przeze mnie zabici. Skoro wyssałam z nich moc nie jest to chyba problem, bym mogła ''wrócić'' do Lucyfera. Oczywiście tylko i wyłącznie jako szpieg czy coś, przecież ufa mi w dalszym ciągu.
Dostałam wiadomość, że czyściec został zaatakowany pierwszą plagą demonów. Nie mogłam tam wejść, straciłam władzę nad tym światem i wraz z nim tarcza obronna. Nic nie mogłam na to poradzić, nie mogłam pomóc. Gdy zajrzałam do pokoju syna miałam mieszane uczucia. Spał w łóżku, wszędzie były nawet w miarę poukładane zabawki. Wpadłam przez przypadek na jedną, jednak nie obudziłam syna. Usiadłam obok niego i pogłaskałam go po głowie zupełnie jakbym to robiła obcemu dziecku.
-Przepraszam... - szepnęłam.
Odwrócił się w moją stronę i przytulił moją dłoń. Przeczesałam jego czarne, gęste włosy i pocałowałam w czoło. Muszę sobie przypomnieć syna.
-Gabi, dlaczego...?
Zjawiła się przede mną jak na zawołanie.
-Ostatnio częściej bywasz widzialna. - odparłam zirytowana.
-A Ty jak zwykle w tarapatach.
-Czemu akurat syn?
-Bo utracić pamięci o Deanie i Lucyferze nie możesz, więc padło na świeżaka.
-Dlaczego nie mogę o nich zapomnieć?
-Bo wyryli w twoim sercu i twojej duszy znamię, pieczęć... jedno jest dla ciebie dobre a drugie złe, to cię buduje, żyjesz bo twoja miłość do Deana jest tak silna, że może pokonać zło które w tobie jest. Ale dziecko jest świeże w twoim życiu...
-Chcę o nim pamiętać..
-To nie takie łatwe...
-Więc to zmień!
-Nie mogę. Przykro mi.
-Jak mogę pomóc Samowi? Chociaż to mi powiedz!
-Pomyśl.
-Robię to cały czas, jaśnie pani!
-Obudzisz dziecko, nie unoś się. Spójrz na to ze swojego punktu widzenia, jak dobrze znasz Lucyfera, a nie z punktu widzenia jak będzie najlepiej dla całej reszty. Zrób tak, by Sam wyszedł cało a Lucyfer zginął. Znasz sposób.
(Sorki ale na telefonie pisałam XD)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz