niedziela, 3 kwietnia 2016

Od Gabi

-Pamietaj o golfie -powiedział Emil przytulającs się do mnie kiedy się ubierałam.
Musiałam zakryć ślady ugryzień. Musiałam. Wiedziałam też kim są Emil i Krystian ale jakoś.. Dziwnie mi to nie przeszkadzało. Wywierali na mnie "wpływ".
-Tak skarbie.-odparłam zauroczona.
Ubrałam czarne długie spodnie, czarny golf i do tego czarną kurtkę. Ślady ugryzień były ukryte. Na szyi już nie krwawiły ale te na nadgarstkach miałam nowe i był potrzebny opatrunek.

***

Byłam w swoim domu. "Nic nikomu nie mów. Kłam."-chodziło mi po głowie.
-Gabi idziesz z nami na basen?-zapytała mama
-Nie.. Umówiłam się z przyjaciółką.
Kłamałam cały czas. Nic innego się nie liczyło tylko karmienie Krystiana i Emila, narkotyki i liczne kłamstwa. Stoczyłam się. Chciałam.. ale nie mogłam przestać. To wszystko stało się częścią mojego życia. Częścią mnie i powoli zabijało mnie od środka.

***

Rodzice pojechali na basen a ja unikając siostry wyszłam z domu. Dorwała mnie jednak w drzwiach.
-Gabi co się dzieje?
-Nic. Jest dobrze.
-Martwie sie.
-Niepotrzebnie, przecież nic mi nie jest.
Poszłam nie chcąc kłamac.

***

Taksówka podwiozła mnie do domu Emila. Byli juz tam oboje. On i Krystian.
-Czas na małe co nie co-powiedział Krystian wpuszczając mnie.
-Jak ci minal dzien? Nie wydalas nas?-zapytal Emil.
-Nie skarbie.-powiedziałam rozbierając się.
Wiedziałam co musze robic i jakas czesc mnie chciała tego. Oddawalam im sie.. Nie miałam wyjacia. Dawali mi narkotyki wzamian za moja krew i seks.

***

Siedziałam na schodach domu w samych majtkach i koszulce paląc fajke. Narkotyki mnie puszczały. Było bardzo wcześnie rano. Miałam całe obolałe ciało i liczne ślady po ugryzieniach. Nie płakałam.. To znaczy sie wiedziałam ze płacze zanim nie otarłam policzków. Bałam sie.. A jednak byłam spokojna. Podobało mi sie to zycie a jednak chciałam przestac. Tyle sprzecznosci.. I tyle kłamstw.

***

Rano chciałam wrócić na pieszo do domu. Wyszłam od Emila i poszłam chodnikiem w strone centrum. Zaczelił mnie jakiś facet.
-Emilie jak tam?
-Emm..
-Kiedy przyjdziesz zrobić ze mna wywiad?
-Czekaj.. Ty jestes tym gosciam co uratowal to dziecko?-zapytałam.
-No tak.. Nie pamietasz mnie?
-Em musiałeś mnie z kimś pomylić bo ja nie jestem dziennikarką. Jestem Gabi.
-Jansen. Jesteś łudząco podobna do Emilie.
-Jestem jej siostrą bliźniaczką więc to raczej nie jest dziwne. Pamietam sie.. Zaczepileś mnie kiedyś w barze.
-No.. Byłaś nieźle pijana.
-Jak to na imprezie.
-A pamietasz jak cie do domu odwiozlem?
-Co?
-No to nie pamietasz.
-Aha.. Dziwne. Nie prypominam sobie jak.. A no to jasne. Nie zrobiłam zadnej głupoty?
-Nie.. Ale bylem zmuszony spac z toba w samochodzie bo nie wiedzialem gdzie mieszkasz.
-Ale między nami..
-Nie
-Ufff.. Nie to ze mam cos do coebie ale no wiesz.
-Spokojnie.
Zobaczyłam kątem oka jak Emil z Krystianem wychodzą przed dom. Nie byli zadowoleni ze rozmawiam z tym facetem.
-Wiesz ja musze isc..
Spokrzał sie na nich.
-Jakies problemy?
-Nie nie.. Pa!! I dzieki za pomoc wtedy!
Odeszłam w pośpiechu. Nie chce miec dodarkowych problemow.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz