czwartek, 19 maja 2016

Od Gabi

Prowadziłam śledztwo. No dobra nie do końca tak to można nazwać bo wszyscy których przesłuchiwałam są martwi.. No ale forma śledztwa jest jako tako zachowana.
Co to za śledztwo? Mianowicie w noc po pierwszym unicestwieniu demona długo myślałam (od tamtego czasu minął prawie miesiąc). Zostałam stworzona do walki ze złem więc będę to robić a nie czekać i się szkolić jak to chciałby Eryk. Wolę zdobywać praktykę w walce niż teorię. Zabijałam na początku tylko demony.. Jak który się trafił. Teraz poluje na nie. A dokładnie szukam tych z wyższej rangi aby dostać się do Króla Piekła. Jeśli pozbędę się go a po drodze likwidując jego poddanych pozbędę się większego zła na tym świecie. A na końcu unicestwię raz na zawsze mojego wuja.. Czarną owcę która opuściła moją pierzastą rodzinę LUCYFERA.
Eryk o niczym nie wie oczywiście! Zamknąłby mnie i nawet nie słuchał! Dlatego go okłamuje.

Właśnie czaiłam się na demona z rozdroży. Zrobiłam wszystko jak należy a to nie był mój pierwszy raz. Teraz czekałam. Długo nie musiałam..
-Witaj.-powiedział demon ale po chwili coś do niego dotarło. Nie mógł do mnie podejść.. W ogóle nie mógł się ruszać. Bowiem pojawił się idealnie tam gdzie go oczekiwałam.. I gdzie zastawiłam pułapkę na demony.
-Kim ty jesteś?!
-Twoimi koszmarami czarnooki. A teraz powiesz mi to co chcę albo umżesz.
-I tak mnie zabijesz.
-Sprytna bestia! Ale wiesz.. Jak powiesz zrobię to szybko i w miarę bezboleśnie a jak nie.. To czeka cię długa noc. Mam nadzieję że wybierzesz pierwszą opcję bo nie ukrywam.. Wróciłabym już do domu.
-Czego chcesz? Łowco?
-Łowco? Hmm.. Poraz pierwszy ktoś mnie tak nazwał.
-Anioł i łowca. Fajne połączenie. Coś nowego niż Ci bracia którzy zaprzyjaźnili się z aniołem.
-Jacy Bracia?
-Dean i Sam Winchester. Nie gadaj że o nich nie słyszałaś..
-Co to za jedni?
-Ludzie. To znaczy teoche to się skonplikowało.. Ale są łowcami.
-Ludzi mnie nie interesują. Chyba że mają dojścia do Crowley'a.
-Dean by miał.. Ale nie znajdziesz go. Nie bedzie chciał z tobą współpracować. Odszedł na "emeryturę". Jest byłym łowcą z tego co wiem.
-A Sam?
-Zniknął. Nie są już razem. W sumie oboje znikneli ale nie mają ze sobą kontaktu.
-Dobrze a teraz powiedz mi gdzie znajde Crowley'a.. Nie musząc szukać Deana.
-Nic nie powiem już.
Zaczęłam go torturując egzorcyzmami.. A dokładnie tekstami które sama stworzyłam i działały na 100%.
Więcej nic nie powiedział więc go zabiłam i posprzątałam po sobie. Wróciłam jakgdyby nic do hotelu i od razu poszłam spać. Byłam wyczerpana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz