niedziela, 20 marca 2016

Od Gabi

Siostra znikała w pracy na całe dnie a ja powoli zaczynałam się nudzić. No ale mam jeszcze miesiąc wakacji zanim zacznę kontynuować edukację!
Zadzwoniłam więc do swoich przyjaciółek.
Najpierw do Marty.
-Hej śliczna.. Co ty na to by iść na jakąś imprezę?
-Do klubu?
-Może być.
-Słyszałam że w KOSMO ma grać jakiś dobry DJ. Podobno dużo ludzi ma przyjść.
-W sumie czemu nie. To obdzwonie jeszcze dziewczyny i wieczorem podjade do was taryfom.
-Czyli zamierzasz pić? Super!
Obdzwoniłam jeszcze Kim i Samante.
Każda zgodziła się jechać. Erykowi nawet nie zamierzałam mówić o swoich planach. Nadal byłam zła.

***

Wieczorem zaczęłam się szykować. Lekko podkręciłam włosy, umalowałam się i założyłam czarną mini i do tego czarne 15 cm szpilki z czerwoną podeszfą. Em nadal nie odbierała telefonu. Wysłałam więc do niej sms.

"Jestem w KOSMO z Martą, Kim i Samantą. Jak masz ochotę to oderwij się od pracy i przyjedź. Ja stawiam!
PS: Jakby Eryk pytał to nie wiesz gdzie i z kim jestem. Nie chce dziś z nim rozmawiać."

Taksówka już czekała przed domem kiedy wyszłam z pokoju.
-Gdzie jedziesz?-zapytała mama.
Tata jak zwykle był w pracy.
-Robimy sobie z dziewczynami babski wieczorek. Nie wrócę późno i będę na siebie uważała-pocałowałam ją w policzek i wyszłam przed dom.
Wsiadłam do samochodu i podałam kierowcy pierwszy adres jednej z przyjaciółek oraz poprosiłam o podgłoszenie radia. Zapowiadał się wieczór bez zmartwień.

***

Trzy godziny później byłam już lekko.. No dobra byłam pijana. Zaszalałam z dziewczynami przy barze trochę za bardzo. Em nie przyjechała ale wysłała mi sms.

"Nie tym razem. Mam artykół do napisania. Sorki. Udanej zabawy!
PS: Nie dzwonił ale na pewno się pogodzicie."

Zostawiłam szalejące przyjaciółki na parkiecie a sama udałam się do łazienki. Stanęłam przy zlewie i zaczęłam poprawiać włosy kiedy usłyszałam odgłosy dochodzące z jednej z kabin. Po chwili wyszła z niej jakaś blondyna a za nią... Eryk. Blondi pocałowała go. On zaczął ją obmacywać jakby nadal było mu za mało. To ona mnie pierwsza dostrzegła. Nie znałam jej ani ona mnie. Nie wiedziała że właśnie puściła się z moim.. ex chłopakiem.
-Eryk?!-wybuchłam.
On pijanym wzrokiem spojrzał na mnie i w momencie wytrzeźwiał.
-Gabi? Słuchaj to nie tak jak myślisz!
Blondi była zmieszana. Postanowiła się wycofać i wyszła.
-Nie tak? Nie bądź śmieszny!
Podszedł do mnie a ja go odepchnęłam.
-Cztery lata na ciebie zmarnowałam! Nie chcę cię znać!-uderzyłam do z całej siły w twarz i wybiegłam z łazienki. Wyszłam z klubu. Oparłam się o ścianę i starałam się nie płakać. Jakiś gościu palił niedaleko. Normalnie bym tego nie zrobiła ale.. Teraz to była wyjątkowa sytuacja. Podeszłam do niego.
-Hej poczęstowałbyś mnie fajką?-zapytałam.
-Spoko.
Wzięłam jedną i odpaliłam.
-Dzięki.
Ruszyłam powoli w strone domu paląc. Nie paliłam nigdy ale teraz.. Musiałam się uspokoić a to wydawało się najlepszym wyjściem.
Wysłałam dziewczyną sms że sie źle poczułam i wróciłam taryfą do domu. A tak na prawde usiadłam na ławce w parku i dokończyłam palić. Rozpłakałam się... Ja go na prawde kochałam..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz