wtorek, 29 marca 2016

Od Emilie

  Martwiłam się o moją siostrę, starałam się spędzać z nią najwięcej czasu i udawało mi się to.Pracy oddawałam się nocą bądź wieczorami czy w wolnych chwilach, ale w tym momencie ważna była dla mnie siostra. Jednak problemem pozostawało dla mnie to, że Dorota chce bym doprowadziła temat z porwanym dzieckiem do końca, oddałam to na ostatnią półkę.
  Spotkałam się  Damonem, on polepszył mi humor. Tak, zaczęłam spotykać się potajemnie przed rodzicami z nim zaraz jak dowiedziałam się, że jest podejrzany o zabójstwo chłopaka w wieku dziesięciu lat, sprawa mogła być głośniej a Co tam? zyskało by na tym temacie sporo wyświetleń, plotek. Rozgłosiłabym temat na cały świat. Ale okazało się, że jest najwyraźniej niewinny.
    Siedzieliśmy w domu na kanapie, Gabi spała na górze. Rodzice wyjechali na tydzień, ich związek się sypał. Głównie z winy matki, ona jest paranoiczką i zwykle gada ojcu, że ją zdradza z recepcjonistką w jego przychodni.
-Pójdę się wykąpać. - powiedziałam i wstałam od Damona.
-Pójdę z Tobą.
  Uśmiechnęłam się lekko i poszłam do łazienki z nim. Weszliśmy pod prysznic, zaczęliśmy się całować. Usłyszałam jak moja siostra schodzi, niby po cichu na dół. Wyszłam z kabiny.
-Gabi?! Gdzie się wybierasz?
-Przejść się. - odparła.
-W porządku, jakby coś to dzwoń!
-A gdzie jest ten Damon?
-Poszedł już!
-No dobra, to na razie.
  Usłyszałam trzask drzwi.
-Odeszłaś ode mnie. - podszedł do mnie i złapał mnie w biodrach.
  Chciałam go pocałować, a on się odsunął.
-Nie no, nie chciałaś buzi bo sobie wyszłaś z kabiny...
  Zakryłam mu usta palcem.
-Ćśśś...
-Kocham Cię i chcę mieć teraz czas tylko i wyłącznie dla nas.
-Mhm.
  Rzucił się na mnie i zaczął całować. Nie byliśmy długo razem, a ja miałam to do siebie, że nie często bywam w związkach, ale się w nich całkowicie zatracam. Damon słynie w mieście z tego, że jest kobeciarzem i zmienia sobie każdą jak rękawiczki, ale cóż... stało się - zauroczyłam się w nim i chcę by to trwało.
  Jego wiecznie chłodne ciało wtulone w moje - to uwielbiałam. Jego dłonie błądzące po moim ciele, jego czułe, niekiedy brutalne ruchy... Nie poznawałam siebie, gdy przebywałam blisko niego. Nasz związek trwa zaledwie tydzień. Mało, a i znamy się krótko. Od razu wpadliśmy razem do łóżka i bywamy ze sobą głownie dlatego, że jest nam razem w nim doskonale. Zwykle to ja byłam ta rozsądniejsza przy wyborze facetów od np. Gabi, ale wydaje mi się, że właśnie nastąpiła niespodziewana zamiana ról.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz